Program do grafiku pracy barmanów w pubach i klubach
Postaw za barem tylu ludzi, ile trzeba na godziny, które naprawdę utargują, trzymaj warunki licencji w grafiku i rozlicz napiwki z godzin zapisanych, a nie zapamiętanych.


Obsada na godziny, które przynoszą pieniądze
Bar utarguje dużą część tygodnia między dziewiątą a północą w dwa wieczory. Reszta to przygotowanie, praca w piwnicy i cicha sala. Grafik rozkładający ludzi równo na siedem dni płaci za cichą salę i zostawia w piątek kolejkę na dwa rzędy.

Warunki licencji, które mieszkają w grafiku
Kto może podawać alkohol, kto może pracować po północy, kto jest dość dorosły do której czynności i kto trzyma licencję imienną danego wieczoru. To nie są preferencje do wyważenia, to warunki, na jakich lokal handluje.

Godziny, z których da się rozliczyć napiwki
Opłata serwisowa i napiwki dzielone są z przepracowanych godzin, a kłótnia o nie zaczyna się w chwili, gdy te godziny są przybliżone. Paragon z kasy tego nie rozstrzyga. Zapis, kto był na zmianie i jak długo, rozstrzyga.

Zastępstwo o siódmej w piątkowy wieczór
Ktoś nie przyjdzie, a drzwi otwierają się za dwie godziny. Lokal nie potrzebuje łańcuszka telefonów, potrzebuje tej zmiany przed oczami wszystkich, którzy mogą ją wziąć, zanim wejdzie pierwszy gość.
Zacznij od planu darmowego
Bez limitu czasowego. Uzyskaj pełny dostęp do podstawowych funkcji i uaktualnij, gdy będziesz gotowy.
Przeczytaj pełny przewodnik po grafikach dla personelu baru
Tydzień w barze ma trzy kształty, a nie siedem dni
Jest cichy dzień powszedni, gdzie dwie osoby i dostawa do piwnicy to cała operacja. Jest ruchliwy wieczór, gdzie sala zapełnia się między dziewiątą a północą, a kolejka przy barze jest jedyną rzeczą, jaką ktokolwiek zapamięta z tej nocy. I jest wyjątek: mecz, impreza zamknięta, długi weekend, pierwszy ciepły wieczór roku.
Prawie każdy błąd w obsadzie baru bierze się z traktowania tych trzech jako jednego powtarzalnego tygodnia. Cichy wtorek jest przesadnie obsadzony, bo tak mówi wzorzec, a w sobotę, która się liczyła, zabrakło jednej osoby, bo nikt nie zajrzał w terminarz meczów.
Wcześniejsza publikacja jest warta więcej, niż wygląda
Za barem pracują ludzie z zajęciami na uczelni, drugą pracą i życiem, które potrzebuje dwóch tygodni uprzedzenia. Grafik wywieszony w środę na piątek to najczęstszy powód, dla którego dobry barman przechodzi do lokalu obok. Publikacja dwa tygodnie naprzód nic nie kosztuje i ucina połowę rotacji.
Licencja jest ograniczeniem grafiku
Lokal handluje na określonych warunkach, a kilka z nich to pytania o to, kto jest na której zmianie. Kto może sprzedawać alkohol. Kto jest dość dorosły do danej czynności. Kto trzyma licencję imienną tego wieczoru. Czy osoba, która zamykała o drugiej, ma otwierać o dziesiątej.
Trzymane poza grafikiem stają się tym, co ktoś sprawdza już w drzwiach, wychodząc. Trzymane w środku sprawiają, że grafik po prostu przestaje proponować zmiany, których nie da się wziąć, a kierownik przestaje trzymać w głowie cztery osobne zasady na koniec długiej nocy.
Napiwki liczy się z godzin, więc godziny muszą być prawdziwe
Każdy spór o podział napiwków jest w istocie sporem o godziny. Ktoś został do wpół do drugiej, a lista mówi północ. Ktoś przykrył godzinę na początku zmiany, której nikt nie zapisał. Gdy liczby u podstawy są przybliżone, podziału nie da się obronić, a kłótnia wraca co miesiąc.
Odbicie za barem i zatwierdzenie tygodnia sprawiają, że liczby są dla wszystkich takie same. Płace i pula napiwków liczą się z jednego zestawu godzin, późne zejście po ostatnim zamówieniu jest policzone, a rozmowa przenosi się z tego, co się wydarzyło, na to, jaka jest zasada, a taką rozmowę da się w końcu zamknąć.
Koszt, póki tydzień da się jeszcze edytować
Linię płac na piątek warto zobaczyć we wtorek. Widziana w naliczeniu wypłat jest faktem. Widziana przy otwartym grafiku jest decyzją, a często decyzja sprowadza się do tego, że czwarta osoba zaczyna o dziewiątej zamiast o siódmej.
Noc, w której plan się sypie
Sypie się w większości tygodni. Ktoś choruje o piątej przed startem o siódmej, impreza zamknięta rezerwuje się późno, dostawa przyjeżdża w trakcie serwisu. Lokal, który sobie radzi, nie ma lepszego planu, ma krótszą drogę między dowiedzeniem się a naprawieniem.
Jeden ruch stawia wolną zmianę przed wszystkimi, którzy mogą ją wziąć. Kto ją przyjmie, potwierdza kierownik zmiany, a ludzie, których to dotyczy, widzą zmianę w telefonie, zamiast dowiadywać się o niej po przyjściu. Zestaw funkcji Shifton trzyma grafik, rejestrację czasu, powiadomienia i raporty na jednym koncie.
Więcej niż jedna sala
Grupa lokali dzieli ludzi niezależnie od tego, czy ktoś to zaplanował. Barman, który pracuje w czwartki w jednym barze, a w soboty w drugim, istnieje na dwóch grafikach i jednej liście płac, a godziny zgadzają się tylko wtedy, gdy oba lokale patrzą w ten sam zapis.
Jeden ekran dla grupy naprawia to i przy okazji kilka innych rzeczy. Wzorzec, który działa w ruchliwej sali, kopiuje się do nowszego lokalu, obsadę na imprezę zamkniętą bierze się z tego, kto jest wolny w całej grupie, a koszt weekendu porównuje się między lokalami zamiast składać go ręcznie.
Czym to nie jest
To nie jest system kasowy, magazynowy ani platforma rezerwacji stolików, a lokal dowolnej wielkości już takie prowadzi. To trzyma ludzi: kto jest na zmianie, do czego ma dopuszczenie, jakie godziny naprawdę przepracował i ile kosztował tydzień. Bary zaczynają się temu przyglądać, gdy zespół przekroczy jakieś dwanaście osób, a grupa na czacie przestaje być grafikiem.
Od czego zacząć
Do dziesięciu osób nie ma opłaty ani limitu czasu, co pokrywa mały bar w całości: grafik, podstawową rejestrację czasu, aplikację w telefonie i raporty. Powyżej tego moduły dokłada się po jednym za 0,50 dolara za pracownika miesięcznie, każdy z okresem próbnym do 60 dni, więc lokal może przepuścić przez raportowanie cały sezon, zanim się na cokolwiek zdecyduje.
Piwnica należy do grafiku
Czyszczenie linii nalewowych, dostawa, wymiana butli z gazem: nic z tego nie dzieje się w trakcie serwisu i wszystko wymaga kogoś, kto wie, co robi. Pominięte w planie staje się godziną, na którą ktoś został, albo niedzielnym popołudniem, na które nikt się właściwie nie umawiał, a oba są pewnym sposobem na stratę dobrego piwniczego.
Postawione w grafiku jako własna zmiana, ta praca staje się widoczna, płatna i przypisana do kogoś, kto jest do niej przeszkolony. Uwidacznia też coś, na co lokal woli zwykle nie patrzeć: że w całym budynku umie to w tej chwili jedna osoba.
Ochrona na wejściu i niespodzianka o dziesiątej
W wieczory, które tego wymagają, ochrona na wejściu należy do tego samego grafiku co bar, niezależnie od tego, czy jest zatrudniona bezpośrednio, czy podstawiona przez agencję. Lokal, który trzyma ją na osobnej liście, dowiaduje się o dziesiątej wieczorem, że agencja przysłała jedną osobę tam, gdzie licencja oczekuje dwóch.
Najczęściej zadawane pytania
Co robi program do grafiku pracy barmanów?
Układa grafik baru wokół godzin, w których lokal naprawdę handluje, trzyma warunki wieku i licencji, na jakich lokal pracuje, zapisuje godziny przepracowane za barem i pokazuje linię płac, póki tydzień da się jeszcze zmienić.
Czy poradzi sobie z późnym zamknięciem i zmianą dzieloną?
Tak. Zamknięcie o drugiej planuje się jako zamknięcie o drugiej, dzień dzielony to dwie zmiany zamiast jednej długiej, a odpoczynek należny po późnym zejściu jest respektowany przy ustawianiu kolejnej zmiany.
Jak to pomaga przy napiwkach i puli serwisowej?
Udział liczony jest z zatwierdzonych godzin, a nie z pamięci. Ludzie odbijają wejście za barem, kierownik zatwierdza godziny, a te same liczby zasilają zarówno eksport do płac, jak i wyliczenie puli napiwków.
Jak obsadzić zmianę na krótkie zawołanie?
Wolna zmiana idzie jednym ruchem do wszystkich, którzy mogą ją wziąć, kierownik potwierdza tego, kto ją weźmie, a poprawiony grafik dociera do zespołu, zanim otworzą się drzwi.
Czy nada się do grupy lokali?
Tak. Każdy bar siedzi na jednym ekranie, ludzie pracujący w kilku lokalach mają jedną kartę zamiast kilku, a wzorzec, który działa w jednym lokalu, kopiuje się do drugiego zamiast rysować go od nowa.
Obsadź piątkowy wieczór jeszcze przed piątkiem
Dziesięć osób bezpłatnie i bez limitu czasu, obsada godzina po godzinie, warunki licencji trzymane w grafiku i napiwki rozliczone z godzin, które naprawdę zostały zapisane.





