Program dla hydraulików: zlecenia, prace i materiały
Awarie, przeglądy i montaże na jednej tablicy, razem ze zleceniem, zdjęciami i materiałami.

Jak naprawdę wygląda dzień firmy hydraulicznej
Dzień hydraulika składa się z dwóch dni, które sobie przeszkadzają. Pierwszy jest zaplanowany: przeglądy kotłów, montaż łazienek, kontrole umówione dwa tygodnie temu. Drugi zaczyna się o 8:40, gdy woda leci przez sufit. Papierowy zeszyt utrzymuje pierwszy dzień i gubi drugi, bo nikt nie widzi, kto jest wolny, kto bliżej i co już obiecano.
Dyspozytor odpowiada przez telefon terminem, a nie obietnicą oddzwonienia
Większość zleceń ginie w trakcie rozmowy. Klient pyta, kiedy przyjadą, a biuro odpowiada, że oddzwoni. Program dyspozytorski zastępuje to odpowiedzią: na tablicy widać wolne okna w tej dzielnicy na dziś, zlecenie powstaje, a fachowiec ma adres, opis awarii i notatki o dostępie jeszcze przed końcem rozmowy.

Materiał wyjeżdża z auta i trafia na fakturę
Marża w hydraulice ucieka przez samochód. Montują pompę, trzy zawory i kawałek rury, nikt tego nie zapisuje, a faktura idzie z robocizną i szacunkiem. Magazyn przypięty do zlecenia zamyka tę dziurę: fachowiec zaznacza zużyte w telefonie, stan maleje, a te same pozycje trafiają na fakturę.

Dowód wykonania i liczby za nim
Spory gwarancyjne, sprawy ubezpieczeniowe i rozmowy z zarządcą kończą się tak samo: ktoś pyta, co i kiedy zrobiono. Teczka zlecenia odpowiada. Każda wizyta trzyma swoje zdjęcia, listę kontrolną, podpis i godzinę, a historia zostaje przypięta do obiektu, a nie do fachowca, który dawno odszedł.
Zacznij od planu darmowego
Bez limitu czasowego. Uzyskaj pełny dostęp do podstawowych funkcji i uaktualnij, gdy będziesz gotowy.
Przeczytaj pełny przewodnik po programie dla hydraulików
Co program dla hydraulików musi wytrzymać
Hydraulika to praca z najmniej sterowalnym grafikiem. Umowa komercyjna daje przewidywalne wizyty, a potem pęknięta rura w mieszkaniu nad sklepem zabiera fachowca na cały dzień. Programy pisane dla uporządkowanych branż zakładają, że plan się realizuje. Program dla firmy hydraulicznej musi zakładać odwrotnie, i oceniać go trzeba po tym, jak szybko się podnosi, gdy plan się sypie.
Dlatego użyteczne porównanie programów to nie lista funkcji. To, co dzieje się o 8:40 w poniedziałek, gdy zaplanowane są trzy wizyty, jeden fachowiec utknął, a wpada nowa awaria. Jeśli odpowiedź wymaga otwarcia arkusza, dwóch telefonów i nadziei, program nie działa.
Cztery pytania, które biuro zadaje cały dzień
Każde biuro hydrauliczne powtarza cztery pytania, a cały sens programu dyspozytorskiego polega na tym, żeby odpowiadać na nie bez dzwonienia. Kto jest wolny. Kto bliżej. Co jest w zleceniu. Co zużyto.
Kto jest wolny i kto bliżej
Żywa tablica odpowiada na pierwsze dwa od razu. Zlecenia stoją u fachowców z realnym czasem trwania, a nie z optymistycznymi godzinami, więc wolne okno jest naprawdę wolne. Strefy obsługi dokładają geografię: fachowiec, który zamyka północ miasta, w ogóle nie pojawia się w opcjach dla wezwania na południu, i kończy się uprzejmy, ale drogi nawyk wysyłania tego, kto pierwszy odebrał telefon.
Co jest w zleceniu
Karta to jednostka pracy. Adres, notatki o dostępie, awaria słowami klienta, priorytet, spodziewane materiały, lista kontrolna. Kiedy karta leży w telefonie fachowca, biuro przestaje być centralką. Fachowiec nie dzwoni dopytać o mieszkanie, a klient nie tłumaczy problemu drugi raz.
Co zużyto
Materiały to miejsce, gdzie marża znika po cichu. Rozwiązaniem nie jest dodatkowa sprawozdawczość, tylko to, żeby lista materiałów znalazła się wewnątrz zlecenia, które fachowiec i tak zamyka. Stan maleje w trakcie roboty, a faktura składa się z tego samego zapisu, zamiast być odtwarzana z pamięci tydzień później.
Awarie to model planowania, a nie przeszkoda
Firmy, które dobrze radzą sobie z wezwaniami, nie traktują ich jak wyjątku, tylko trzymają pod nie zapas. Dzień zapełniony w dziewięćdziesięciu procentach wchłania awarię; dzień zapełniony w stu dziesięciu zamienia jedną awarię w czterech niezadowolonych klientów. Widzieć realne obłożenie razem z drogą, to właśnie móc decydować przed telefonem, a nie po.
Ta sama tablica pokazuje wymianę, gdy trzeba jej dokonać. Jeśli awaria przesuwa montaż łazienki, ktoś musi uprzedzić tamtego klienta. Zrobić to o dziewiątej rano znaczy przenieść wizytę. Zrobić o czwartej po południu, gdy człowiek wziął wolne, znaczy dostać opinię, którą będą czytać latami.
Wymogi, gwarancja i spór, który przyjdzie później
W hydraulice są zobowiązania, które żyją dłużej niż wizyta: przeglądy okresowe, protokoły odbioru, dokumenty dla ubezpieczyciela. Wszystko sprowadza się do zapisu zrobionego tego samego dnia przez tego, kto wykonywał robotę, ze zdjęciami i podpisem.
Protokoły cyfrowe zamieniają ten zapis w produkt uboczny pracy, a nie w wieczorne zadanie. Lista kontrolna wypełnia się na obiekcie, zdjęcia trafiają tam, gdzie trzeba, klient podpisuje się w telefonie, a dokument leży razem z obiektem. Gdy pytanie przychodzi po półtora roku, odpowiedź zajmuje minutę, a nie pół dnia szukania notesu w aucie.
Na co patrzeć i czego można nie liczyć
Nie liczcie funkcji. Firmie hydraulicznej z czterema fachowcami potrzebne są dyspozytornia, aplikacja mobilna działająca bez zasięgu, protokoły cyfrowe, rozliczenie materiałów i faktury. Cała reszta to dobry pomysł dopóty, dopóki te pięć punktów nie działa.
Patrzcie na tarcie. Ile dotknięć potrzebuje fachowiec, żeby zamknąć zlecenie. Czy przy przepisaniu aktualizują się oba telefony bez telefonu. Czy zdjęcie z obiektu trafia do zlecenia, czy ginie w galerii. Czy faktura składa się z zamkniętego zlecenia, czy wpisuje się ją od nowa. To decyduje, czy z programu będą korzystać w trzecim miesiącu, a nieużywany program jest najdroższy.
Zacząć bez projektu wdrożeniowego
Żeby zrozumieć, czy to działa, projekt wdrożeniowy nie jest potrzebny. Dwóch fachowców pracuje na planie bezpłatnym bez ograniczenia czasu: planowanie, protokoły cyfrowe, aplikacja mobilna i raporty są w środku. Przepuśćcie przez niego tydzień prawdziwych zleceń, łącznie z jednym złym poniedziałkiem, a odpowiedź stanie się oczywista.
Płatne moduły podłącza się po jednym, gdy biznes o nie prosi. Magazyn, gdy materiały przestają się zgadzać. Faktury, gdy odstęp między zamknięciem roboty a wystawieniem faktury robi się niezręczny. Kontrola lokalizacji, gdy liczą się trasy. Panel klienta, gdy biuro spędza poranek na tłumaczeniu, że fachowiec już jedzie. Każdy moduł ma bezpłatny okres próbny do 55 dni.
Każda część opisana osobno: zarządzanie zadaniami i dyspozytornia, aplikacja mobilna, protokoły cyfrowe, magazyn, faktury i historia zleceń. Ceny modułów na stronie cennika.
Najczęściej zadawane pytania
Czy da się prowadzić awarie i prace planowe razem?
Tak. Awarie i przeglądy żyją na jednej tablicy. Pilne zlecenie powstaje, dostaje priorytet i idzie do najbliższego wolnego fachowca, który od razu widzi je w aplikacji. Prace planowe zostają na ekranie, więc widać, co dokładnie przesuwa awaria.
Jak działa aplikacja, gdy fachowiec nie ma zasięgu?
Aplikacja na iOS i Android trzyma zlecenie, listę kontrolną i zdjęcia w urządzeniu. Fachowiec wypełnia protokół w kotłowni albo pod podłogą, a zapis synchronizuje się, gdy telefon znów złapie sieć. Nic nie ginie i nic nie jest przepisywane od nowa.
Czy można liczyć materiały przy każdym zleceniu?
Tak, z modułem magazynu. W karcie zlecenia jest sekcja materiałów: fachowiec zaznacza zamontowane, stan maleje automatycznie, a te same pozycje przechodzą na fakturę. Przy niskim stanie przychodzi ostrzeżenie, zanim auto się opróżni.
Czy system obsługuje przeglądy cykliczne?
Tak. Powtarzalne wizyty planuje się z wyprzedzeniem, więc roczne przeglądy kotłów, kontrole i prace kwartalne pojawiają się na tablicy same, a nie zależą od czyjejś pamięci. Każda wizyta trzyma swój protokół, zdjęcia i podpis.
Czy klient widzi, kiedy przyjedzie hydraulik?
Panel klienta pokazuje godzinę wizyty i jej status, więc do biura dzwoni się rzadziej. To płatny moduł, który podłącza się, gdy liczba telefonów to uzasadnia, a nie warunek startu.
Czy to się sprawdzi w firmie dwuosobowej?
Tak. Zespoły do dwóch osób pracują na planie bezpłatnym bez ograniczenia czasu: zarządzanie zadaniami i planowanie, protokoły cyfrowe, aplikacja mobilna i raporty są w środku. Płatne moduły, czyli magazyn, faktury, kontrola lokalizacji i panel klienta, dokłada się w miarę potrzeb.
Ile to kosztuje i jaki jest okres próbny?
Plan bezpłatny na zawsze obejmuje do dwóch pracowników. Dalej płaci się za pracownika miesięcznie, a każdy płatny moduł ma bezpłatny okres próbny do 55 dni, co wystarcza, by przepuścić przez niego cały kwartał zleceń.
Gotowy, by zmienić swoją pracę w terenie?
Dolacz do tysięcy firm świadczących uslugi w terenie, które codziennie ufają Shifton w prowadzeniu madrzejszych operacji.


